Świeży oddech
Gdy piękno pojawia się u kresu nocy,
delikatny powiew wiatru usuwa lęk,
zostawia przyrodę pustą i ciemną.
Napełniając przestrzeń blaskiem.
Deszcz zaczyna padać, zmywając
wszelką gorycz,
którą przyniósł wczorajszy dzień,
Obmywa łzy wylane
z powodu miłości do kogoś,
kto oszukiwał,
i zaczyna się nowy dzień,
rodzący się bez światła .
Czar wschodu to odświeżający widok.
delikatny powiew wiatru usuwa lęk,
zostawia przyrodę pustą i ciemną.
Napełniając przestrzeń blaskiem.
Deszcz zaczyna padać, zmywając
wszelką gorycz,
którą przyniósł wczorajszy dzień,
Obmywa łzy wylane
z powodu miłości do kogoś,
kto oszukiwał,
i zaczyna się nowy dzień,
rodzący się bez światła .
Czar wschodu to odświeżający widok.
delikatny powiew wiatru usuwa lęk,
zostawia przyrodę pustą i ciemną.
Napełniając przestrzeń blaskiem.
Deszcz zaczyna padać, zmywając
wszelką gorycz, którą przyniósł wczorajszy dzień,
bla bla bla b
la bla b
la
[ ... ]
przepuszczam przez filtr wodolejstwa:
u schyłku nocy wiatr usuwa lęk ciemną pustkę przyrody pompuje blask zmywając wczorajszy osad deszcz dopełnia dzieła nastaje nowy dzień