Po(moc)

Smutne
Siedzę tutaj i wołam, Proszę, pomóż mi,
gdzie jesteś ukryty, gdzieś wśród snów 
zgaś światła piekielne mówię,
że nawet rzeka się złości,
gdy opada z wysokości. . .
 
Słowo nie znajduje miejsca nigdzie,
nawet insinuacja może być po prostu
pięknie wypowiedziana 
znowu mam nadzieję,
że sytuacja wkrótce się zmieni,
zanim zostaniesz zapomniany.
 
Kałuża przekształci się w błoto,
zanim ktoś zwróci się do ciebie . . . 
Jestem samotna jak cierń w cierniu
Nie umrę przez te słowa,
lecz to właśnie powinno mi się przydarzyć.
 
Ktoś nazwał mnie źle ktoś, kto jest bardzo miły
a ja noszę ból w sercu boli jak sól na skórze,
otwarta rana po nożu.
Czego pragną ludzie w nocy,
gdy ofiara krąży wokół nich.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie