Limeryki o policjancie

O życiu
Na patrol poszedł policjant z Mrzygłodu
który pączki kupował na rogu.
Nabywał tam oponki,
oraz różne sprawunki.
Żeby nie musiał zaznać w życiu głodu.

Raz policjant z Brzeziny
strzelał w sposób uważny.
To przez szczerbinkę,
potem przez muszkę,
Cel był dla niego ważny.

Policjant na służbie w Żmigrodzie,
który to był na strasznym głodzie,
kupował dragi
u znajomej Agi.
Później zasypiał w radiowozie.
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 6 miesięcy temu
Do tego co na służbie spał,
ziom, ten co jedną krechę brał
się zwrócił: dragi masz?
Siemanko - gdzieś tu wlazł?
I wyrzucił zioma na twarz
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie