Jesienna nostalgia
Czerwone liście spadają
na kasztanowe włosy ziemi.
Jogurt mlecznej mgły
wiruje obok dzikich tarnin.
Winogrona tworzą krąg,
wracając do swojej istoty,
Zgniecione przez prasę
wyzwalają najczystszy smak życia.
Leżysz na progu, w ciszy nocy.
Kawa dnia dobiegła końca
Zasiedliśmy razem na ławce zastępców,
na pierwszej po prawej.
Z zamyśleniem dotykam cierni oraz róż,
które nam towarzyszyły.
Nic nie dochodzi do skutku przypadkowo,
działanie i reakcja same w sobie.
Jednak pozwoliłam
wczorajszemu zaćmieniu płynąć swobodnie.
Jasny księżyc lśni.
na kasztanowe włosy ziemi.
Jogurt mlecznej mgły
wiruje obok dzikich tarnin.
Winogrona tworzą krąg,
wracając do swojej istoty,
Zgniecione przez prasę
wyzwalają najczystszy smak życia.
Leżysz na progu, w ciszy nocy.
Kawa dnia dobiegła końca
Zasiedliśmy razem na ławce zastępców,
na pierwszej po prawej.
Z zamyśleniem dotykam cierni oraz róż,
które nam towarzyszyły.
Nic nie dochodzi do skutku przypadkowo,
działanie i reakcja same w sobie.
Jednak pozwoliłam
wczorajszemu zaćmieniu płynąć swobodnie.
Jasny księżyc lśni.