Jak

Kładę się, spoglądam, spoglądam,
jak ludzie spacerują.
Z entuzjazmem, powoli, cierpliwie.

Jak wołają do lasów.
Każde drzewo milczy,
stoi w bezruchu, bez odpowiedzi.

Jak biegną,
gdy kolejny autobus odjeżdża.
Pod wiatr, z wiatrem, bez nadziei.

Jak bąbelki buzują,
gdy pojawiają się pod powierzchnią.
Z przerwami, z rezygnacją, po raz ostatni.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie