dobroć

O szczęściu
kiedyś pragnęłam nie być
tropicielem ostatecznej prawdy,
lecz unosić się z białymi chmurami
poza granice dni,
może na inne światy,
gdzie miłość i pragnienia nie przynoszą bólu. . .

sklecić dom z dzikich kwiatów,
wyrzeźbić ogień z krzemienia,
tak że gdy wrócisz z lasów i szczytów górskich,
samotny wędrowcze,
znajdziesz ciepło i spokój,

otwórz okno swojej duszy,
wpuszczając gwiazdy
i promienie słoneczne,
uwierz, że możesz zaznać szczęścia. . .

(bo w umyśle zawsze tkwi szczęście)
a potem wzlecieć z białymi obłokami
poza granice dni,
gdzie będziemy tylko ty i ja.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie