pamiętasz?
co mówiłem wczoraj
kiedy siedzieliśmy na łące
wpatrzeni w góry
jak trzymałaś mnie mocno za rękę
tuląc głowę do głowy
…i chmury
co chwilę nad Tarnicą zmieniały kolory
rzeźbiąc na szc...
wracając do domu
szerokością autostrady
mijając reklamy
i znikające drogowskazy
nie mogę zrozumieć odczucia
które przychodzi
z każdym miniętym kilometrem
a z tym co nadchodzi
po jednej...
choć widzę słońce
karmiące ostatnim promieniem góry
i mgłę
pijącą wodę z szumnego potoku
nie zapomnę o tobie
i kiedy szlakiem idąc
napotykam puszyste chmury
zawisłe
nad cudownie barwną...
Mówili do mnie ból
Bo mocno go odczuwałem
Prawie zawsze zakochany
Zasypiałem i wstawałem
Gdzieś daleko mieszkała
Wybranka niespełniona
Prawie ją dotykałem
Dotykając zimnego monitora
Chcia...
mogłabym cię kłamać
rozmieniać na drobne
we wszystko byś wierzył
dla mnie
to nie problem
mogłabym odejść
gdy pójdziesz do pracy
zostawić klucz
zniknąć
nie pożegnawszy
mogłabym mieć koch...
czas na jesień pomału przybywa
pierwsze liście opadły na głowę
trochę samotnie dzisiaj się czuję
lecz to nie szkodzi taka to pora
napalę w kominku niech przemówi
płomieniem ciepłym ogrzeje nost...
dziś nie bzykałem
choć pszczołę miałem
tak mocno chciałem
nie zrozumiałem
że ją cmyrałem
noskiem wąchałem
miodeczek spijałem
potem ociekałem
na kwiatku tańcowałem
trochę też sapałem
gdy otrz...
Jakie to moce w człowieku drzemią
Niby jest wiotki płochliwy łamliwy
A jednak napotkawszy drugą istotę
Zaczyna twardnieć być bardziej litym
Nie jako marmur czy góra lodowa
Lecz tak wewnętrznie...
Był sobie pisarz
Człek dość młody
Uwielbiał pisać
Rymy i gnioty
Został pokochany
Przez samego Boga
Rozmawiali ze sobą
O poezji i lodach
Kłócili się czasem
Pełnymi zdaniami
Jak że mądrze...
po co ?
odwróciłem głowę
głos słysząc kobiecy
mogłem przecież nie patrzeć
jakże dzisiaj był bym
niestateczny
niby nic nie muszę
że ponoć mam wolę własną
ale jakże ona
okazała się ciasną...
w trzech minutach
zmieściłem życie
niepotrzebna rozmowa
padły trzy słowa
o trzy kroki
staliśmy od siebie
spojrzenia też trzy
w tym jedno
za ciebie
po przekątnych trójkąta
trzyramiennego
t...
mam w rękach siłę i wydźwięk
tłumaczę nimi racje
moje racje
nigdy nie uciekam
oni uciekają
a kiedy stoję na bramce
jestem panem
i władcą
prowadzę równomierny tryb życia
najczęściej przy at...
kiedy przypadkiem wyjdziesz na balkon
spróbuj wiatru
ma zapach jesieni
nadeszła tak zdecydowanie
a my jeszcze
nie spletliśmy warkoczy i malin
niedługo kasztanowce rozrzucą liście
po alejkach...
siadajcie moje drogie kury
grzędy zajmujcie
zanim werbel zacznie walić
oj jeszcze nie dziękujcie
poznajecie to ja Calineczka
zatańczę dziś na wykałaczce
jak kurz areny opadnie
zaraz po kl...
kiedy księżyc mruga
furkocze firaną chmurnych rzęs
tak powstaje wiatr
niebywała to noc
lunatyczne głaskanie kwiatów
pobielałe horyzonty
półnagie wtulone w konary drzew
przeplatają drżące liśc...
między dwiema krążę planetami
nie wiem która jest mi bliższa
Wenus
czy
Isztar
pierwszą widzę zanim wstanę
drugą gdy zasypiam
jednako je kocham
pożądam
i
boję
że kiedyś się zejdą
w jedno im...
zabij mnie
jakbyś odpalała papierosa
nic prostszego
jedną zapałką i trzema palcami
potrzyj po skroni
tam najbardziej boli
niech spłonę
a potem wciągnij
jak już będę dymem
głęboko do sa...
Kobieta stała w wejściu
Niemoralnie ubrana
Na przedmieściu mówili
Że jest sama nie do czesana
I za bardzo czerwone ma usta
I w ogóle że jest pusta
Kobieta czasem się uśmiechała
Szczególnie ki...
kocham ten stan umierania
leżąc nie oddychać
nie dotykać
jeszcze jakbym umiał latać
i znikać
przemijać
bez woskowych skrzydeł nie jestem Ikarem
nie ucie...