stuka kołacze konary wygina
biega po ganku koszyki rozrzuca
dzwonki liśćmi zaczepia
w trawę żołędziami rzuca
kwili nad uchem gwiżdże przez szpary
dmucha do dziurki od klucza
bawi się w berka z m...
żegnaj
to już koniec historii
tak jest lepiej
wszak wszystko kiedyś się skończy
choć boli
bardziej od połamania żeber
proszę tylko o jedno usiądź
przy mnie
i zamień słowa w milczenie
tak...
pytasz jak się czuję
głupie pytanie
nie pojmuję
czemu jeszcze to robisz
gotując w obcym
mi domu
pewnie wyszłaś
na papierosa
nie podejdę
do balkonu
wiem że stoisz na przeciwko
czuję dym...
Bóg siedem grzechów wymyślił
i zesłał
i nakazał
człowiek zaczął w nie wierzyć
i po siedmiu dniach
zasnął
i diabeł
zszedł człowiekowi na ratunek
grzechy do życia przywrócił
człowiek ożył...
biegam
wokół twojej kobiecości
rzucasz patykiem
zamiast kośćmi
ja go przyniosę
choćbym musiał zdechnąć
i pod nogi położę
gdy każesz zaszczekam
i podam łapę
i wszystko co zechcesz
jesteś moi...
nie zapomnij ust
pomalować
spękane nie smakują za dobrze
i oczu
nie zapomnij
w coś trzeba patrzeć
kiedy będziesz kłamstwa sprzedawać
za noc i kolację
wymienię zamki na kamienne
piaskowe
w...
przemijasz zbyt szybko
jedna godzina w tygodniu
zbyt mało
żeby rozpiąć koszulę
i zdjąć buty
nie mogę
ciągle przesiadywać
na dworcu
i czekać na sygnał
wjazdu
z peronu nie dosięgam
piers...
patrzę przez okno
[nieodebrane połączenie
otworzyło wszystkie zamki]
przechodzę dalej
spadając liczyłem ptaki
nie napotkałem
anioła
diabły
też nie istnieją
czułem jedynie wiatr
i t...
zgniotły mnie palce
nie do końca zadymione
a Tymbark dalej drukował
hasła z reklamy
czytałem
zasnąłem
nic nie znalazłem
oprócz ust twych ostrygi
[aluminium z podszewką]
zamkniętą na wsz...
w markecie zawsze było taniej
kupiłem
szczelnie opakowane
życie
stoję dziś na wyprzedaży
odrzucono reklamację
odpisali
dwa tygodnie to za długo
pan jest wariatem
i po za tym minęł...
kupiłem proc
w nocy strzelam do ptaków
kamienuje im gniazda
ósmy zmysł
nie dojrzewa przypadkiem
cierpię na bezsenność
w tunelu mieszkają nietoperze
połykające światełko
nie mogę prze...
jest taki półmrok
co ze światłem igra
znaczy granicę styczności planet
chowając zmysły w piekielnych mękach
bawi się
nami
zatapia dusze głęboko w lustrach
karmiąc dzieci prochem
czarami
ka...
po
trzystu sześćdziesięciu pięciu
dniach czekania
zwątpiłem
zszedłem z trawnika
przemoczony smutkiem
balkon zawsze otwarty
od wiosny do zimy
ani razu
nie wyjrzałaś
wietrzyłaś
dus...
nie trzeba smutku w jesieni szukać
wystarczy na chwilę przymrużyć oczy
by innym wiatrem zacząć oddychać
inną drogą przez życie kroczyć
choć błoto zimnem zalewa stopy
a zieleń blednąc ledwo dyszy...
poczekaj nie wychodź na ulicę
tam źli ludzie przeliczają życie
za każdym razem kiedy próbujesz
na twarzy rozwiesić uśmiech
oni wbijają noże w niezależną duszę
cokolwiek pragniesz zmienić
by...
dziś nie odwiedzę lodówki
zbyt zmarzłem wracając do domu
zresztą mam papierosy
może nakarmią mój głód
odrobiną smoły
pewnie i tak nie dział
ostatnio freonem nabiłem balony
przed wyjściem na...
mieszkała nieopodal wysokiego bloku
była damą stojąc na pobliskim rogu
przeciskała marzenia przez szparę nadziei
żyła w pół martwa na skraju mierzei
codziennie malowała zmęczone oczy
rzadko wid...
co raz częściej
ten deszcz
moczy szyby i ogród
rynną dokucza
skacze po dachach
wąskimi strugami wpada do stawu
zacierając ślady mijającego lata
nastał już czas
by do domu wnieść drwa
zapa...