trzeba ją kropnąć
rozwijam papier z miną jak saper
to ona wiem na pewno
kamienną twarz wykrzywia śmiech
to znaczy chce
widzę jej szept rozerwij
eksplozji czuję ogień
w jej ustach płonie lon...
ze świeżo zerwanych jabłek
chrupiący rumiany cały w środku lata biało obsypany pocięty na duże prostokątne kwadraty w tej chwili może nie najważniejsze ale bardzo ważne
tylko nie mów że nie ma prost...
kiedyś zatrzymać się
stanąć pośrodku drogi
którą trudno przejść w godzinach szczytu
bez pośpiechu popatrzeć w jedną
a potem w drugą jej stronę
najlepsza jest prosta droga
wydaje się wtedy...
zagrałem z żartów
pośród wierszy
rozbiła obóz i została
właściwie to nie była miłość
a tylko wrogów jej pragnienie
a kiedy przyszła nocy światłem
nagości pełna mocy ciemnej
przerosła mn...
._ ._.. .. _._. ._ _ _ _ _ _
a gdybym tak
spadł z dachu i się zabił
to najpierw
polecę do ciebie
o ty, która to czytasz
skąd będę wiedział
do kogo i gdzie, zapytasz
spoko
maj...
klatka to też ciało...więc wg. mnie..
[...]
dalej ...skoro dusza nie ma domu...wiadomo...zbłąkana jest..więc
[...]
{ pył jakiś
bo kurzy się dzisiaj od rana } ( ? )
więc
[...]
{swym (...
wiatr ustał
uśmiechem ciepłem blaskiem
siłą by iść
powraca słodyczą krwi pięści i stóp
nie mniejszą niż potęga skrzydeł krótkich uniesień
na szczęście latać nie pozwolił i nie że gdybym spadł...
...zazdrość pożera serce gdy widzi miłość
odkąd jesteś
i póki będziesz
nie straszne jej życie
ani śmierć
w twarz jej się śmieje
mając za nic
ale cierpienie zabić zdoła tylko ona
drogą...
wczoraj przyniosłem wiadro piachu
rozsypałem i napisałem na nim twoje imię
pijąc piwo czekałem na falę
nadeszła po trzecim
dzisiaj rano
spotkałem w tym miejscu
kota sąsiadów
nieoczekiwani...
to żeś ponadprzeciętna
wewnątrz bardziej poznana niż zewnątrz
nic nie szkodzi
że zmienna
wciąż szukająca walcząca
miło popatrzeć na śnieżnobiałe płótna
wypełnione wiatrem
w spieniony...
.
.
To jest skrzynka.
Baranek, którego chciałeś mieć, jest w środku.
Deska a na niej rysy które nie są liniami szkicu.
Punkty ich zbiegu to gwiazdy które zabłysną,
by wzrok już nie błąd...
myślę o twoim blasku ciepła
słodkim zapachu gorzkim smaku
o barwie twoich oczu myślę
wilgoci warg płatku języka
o kolcach róży gdy dotykam
o kropli krwi...
tak sobie myślę