delikatny powiew wiatru
liście drżą jak twoje ciepłe dłonie
spragniony miłości gnałem szerokim szlakiem
ciężko gdy coś pcha do przodu
sens w tym że tego chciałem
ptaki w konarach otoczon...
wpadam w tarapaty jak widłami w gnój
masłem na chlebie nie będę dla ciebie
smalcem skwarkiem z beczki ogórem
za mało o życiu wiem
nie za dużo jem więcej piję
źle śpię gdy nie ma wódy
kasy...
poeta bywa niewinny
kocha Boga i ludzi wokół
za wszytko nienawidzi siebie
naiwny
zmienia świat którego nie ma
siebie zmienić nie umie
czuje się winny
wierzy w niebo
sądzi żeby nie by...
rozpięty pomiędzy życiem a śmiercią
otoczony nagrodą i karą
pośród namiętności i grzechu
między brzydotą a pięknem
cisza boli przed szkwałem
szkicuje kłębki myśli na płótnie
szaro za ok...
w buzi dużo słów
rozumiemy się
bez nich gdy
dopada blady świt
milczenie złotem
milczenie owiec
milczysz ty i ja milczę
liczę na dni pełne nas
celebryci mówią nam
nas dwoje
niegd...
zapragnęłaś miłości
zapragnęłaś chłopca
dostałaś prosto z Rejowca
przyjechał w mundurze
zrobiłaś oczy duże
wiedziałaś że to ten
nie opuszczałaś go
chodziłaś u boku jego jak cień
za...
dodać cukru
to inaczej od mieszania
się do życia
płynie gardłem
z chęcią łaknienia
ubrany byle jak
stary prochowiec aż strach
nie powinno
być tak a bywa tak
że niechęć pcha nienawiść...
obrać drogę w dobrym kierunku
na widnokręgu powiek ukołyszemy
w tej perspektywie wszystko kończy się zbyt wcześnie
noce takie krótkie wino zbyt mocne
życie nas pogrzebie jeśli nie będziemy w ruchu...
pomiędzy framugami przestrzeń
w otoczeniu drzwi
zamknięte
wytrychem otwieramy
komory czerwieni
nie pamiętać o sobie
nie tak jak trzeba
dni przerzucają leniwie życie
na niezamieszkałyc...
męczeństwo pozbawiło serca pół
upływasz w snach
niepogodny dzień
kasandryczny pochmurny
kompletu naj życzę ci
nieść będą cię
opuszczony czas
daj przesiąknąć
odezwij się
szarpię ka...
siema ziom
pamiętasz ten stary dom
tam pierwszy raz poznaliśmy smak
wielu używek
dziewczyny pachniały latem
teraz zburzony
wywożą gruz dach przeciekał
wspomnienia
po to są by c...
milczący
w rozmowie z Bogiem
każdego dnia
walczę ze sobą
najgorzej nocą
gdy się nawarstwia
siła demonów
idę do przodu
mimo wad braku zalet
widzę że mija mnie cień
każdeg...
żyjesz
bo potrafisz się uczyć
jeśli walczysz ze sobą
powinieneś wygrać
jeśli nie
przeminą twój czas
zakopią cię okryją wiekiem
jeśli tak
nikt nie zastąpi ci drogi żadna kłoda
k...
każdego ranka budząc się
czuję lęk kto stworzył go
kto kierować chce mną
wyrwany ze snu umieram znów
dokąd ta droga
te fałszywe twarze
wciąż wskazują nam
dokąd iść
mam dość chcę do domu...
tak niewiele mam
lecz wszystko chcą odebrać
gdy nie będę miał już nic
nie podarujesz mi nieuchwytnego uśmiech
zamknięty w garści mały świat
zanurzam pod powiekami
utonąć dziś we łzach...
upłynęło wiele lat
wiatr wiał w Wiśle masa wody
kłody i gałęzie na brzegu
czułem chłód i strach jakby był wieczny
bałem się przez szare lata
nie opuszczałem czterech ścian
muzyka w centrum...
uśmiechasz się supłasz dłonie
nie jest przystojny genetyczny błąd
serce miał dobre
co wiesz o nim
żal ugniata od środka
poznać mógł cię poprzednio
o kilka lat za późno
dzieci wyrosły...
tułam się w ich świecie
ślizgam się ulicami zatłoczonych miast
zasypiam z odrobiną szczęścia między zębami
przytulam twarz do ciepłych kartonów
idę przed siebie ze spuszczoną głową
jak świni...
dni przeminą
słowa uschną
sawanny na popiół ususzą siwowłosy
róże przekwitną i ciało kobiety
choroby posiądą wnętrzności
lekami wymęczeni
zmarniejemy schorzali garbaci
marność nad bez...
być jak skała
twarda samotna
z czasem zwietrzała
na niej orle gniazdo
wykute mocne
być jak woda zimna
czysta co życie niesie
w objęciach dzban
z czasem mętnieje
zbija życie dając ży...