mój port jest nie tutaj
dobija w łodzi myśl
którą stronę wybrać bywa tyle pośrednich
sztorm uderza mocniej w mrok
noc upleciona z plejad
morska sól
język suchy z braku słów
gdzie jest...
zatopione smutki
w kieliszku wódki
myśli zbłąkane
zataczane w kółko
rozebrane w tańcu nocy
widoczny cień na ścianach
dziewczęta chętne do rozmowy
milczący uśmiech piękne oczy...
zbłąkani w świecie zła
obłuda karmą dla mas
wypatrujesz żeby ktoś coś dał
takiego wała zarób sobie
masz dwie ręce do łopaty
masz dwie ręce do innej pracy
nie myśl za dużo
oni wszystko...
gdzie wiatr głaszcze kamienie
słońce zaglądało przez uchylne okno
a ptak śpiewał w koło to samo
zamyślony usypiam zmęczony
jak dzień który nie ma końca
zapadam w siebie natchniony
zamyślo...
idź powiedz wszystkim
każdemu kogo spotkasz
co widziałeś co cię zadziwiło
a niebo blisko
ściska w gardle
pieśń co wychwala Boga
jak blisko jesteś nas
wyczekujemy niecierpliwi
nadch...
Nigdy więcej po co mi kolejne
narodziny
Pewnie kiedyś umrzeć przyjdzie pora
Gdy po nocy świt zbudzi się
Bądź zatrzymany czas jak wiatr
Popłynie w nieskończoność doskonały nie uda się
Na skrzyd...
wypatruję sylwetki która mówi tak dużo
rozumiemy się bez słów zbyt mało snów
okręt mój odbija od brzegu ciebie tam nie ma
niespokojny przecieram oczy dlaczego
upadam wiem że się nie podniosę...
zdalna praca się opłaca
w konstytucję zapisana
nie ma szefa ciągle kawa
na Facebooku jest zabaw
dużo czasu jest w tygodniu
w weekend wyjazd poza miasto
sterowany jak w GS
a w kieszeni...
każde spojrzenie pewny gest
nad Lonesome River
nieczuła woda obmywa ciało
zadurzone serce tęskni
o Dona weź się w garść
Dona nadszedł twój czas
twardo stój i walcz
ukochany jest blisko
marze...
nieodwracalne zmiany upływa czas
fajnie nie starzejemy się wcale
miłość czyni cuda
napijmy się wina
pocałuj mnie
robisz to perfekcyjnie
nie udajesz a ja to lubię
w tańcu uniesieni zapom...
dziękuję mamo i tato
za miłość spokojny dom
za ciuchy i ciepłe śniadanie
nie zawsze byłem dobry
nie słuchałem waszych rad
nie zawsze je rozumiałem
nie zawsze was okłamałem
gdy na klucz zamkn...
życie strasznym snem zbudowanym tu i tam
jeśli życie takim jest czym jest śmierć
zbutwiały leżysz w ziemi straszny to dzień
robak dobiera się do ust wciska swój jad
by rozpuścić tkanki martwe...
zatrzymali świat wielki reset trwa
opadły kurtyny z nimi mgła
nienawiść między ludźmi
zmieniam w iskry miłości
pandemiczny obraz dnia
zastygły czas w kamiennych łzach
wyciągam dłoń cała d...
mimo moich starań
ty mnie nie chciałaś
kocham cię bo jesteś wspaniała
byłem blisko ciebie
widziałem jak twoje słowa nas odpychają
ta noc utknęła mi w pamięci
była ciepła jak dłonie które...
narodziłem się się jak każdy z ojca i matki
ulica była domem czarny asfalt piłka i pięści
ławki wieczorem pierwsze fajki wino i flaszka
byliśmy jak jedna paczka osiedlowe stado
biegnij przed s...
oblepiony z każdych stron
okrągły kształt
walec zawsze walcem jest
wiadomości jednak mniej niż w tvn
nie boli głowa od natłoku reklam
ścieku bzdur wiadomości pogodowych
jakby pogoda m...
ciężko cię przeskoczyć
łatwiej obejść o życie
nie jesteś rajem choć tak myślałem
pobłądziłem za osiedlowym stadem
człowiek w nienaturalnym środowisku
przez człowieka wolność w marketach...
siedząc na tarasie się zamyślam
w ustach gorzki posmak tytoniu
w zadumie widzę
kilka równoległych rzeczywistości
zaplatany w sieci jak ryby
po co nam łowić po co nas łowią
co ukrywa świat p...
to było jakby wczoraj
urodziłem się
jak ten czas przewinął mnie
nie jeden raz
czułe słowa
co robię tutaj
zbłąkana owca
szuka jej pasterz
by dla niego rosła
wolni otoczeni przestr...
mówią jesteś inny
podobny do nas
lecz dziwny
choroba nie wybiera
w głowie słowa
nade mną niebo pod nogami ziemia
walczę sam ze sobą
spróbuję wygrać
reguły proste wygrasz
lub nocl...