dłońmi rozgrzewasz ciepłe spojrzenia
wiatr odnowy przywiał marzenia
słowami rozpieszczasz dusza się uśmiecha
wszystko zmieniasz nawet bicie serca pod swetrem
dziś znikasz jutro cię nie ma
po co...
statek tonie na otwartym życia oceanie
wysyła serce krótkie SOS
na bezkresie nie widzę oczu błysku
gdzie jesteś syreno
podaj dane wpiszę do GPS-u
droga nie ma końca
łódź tonie nie ma sza...
w pokoju półmrok
zdjęcie czarno białe uśmiecha się do gości
zaprasza nieśmiałe ogniki do tańca
gramofon przy kominku gra walca
zrzucam płaszcz
beret na wieszak
dotykiem masuję ci usta...
wychodzę na ulice i krzyczę
budzę stare w centrum kamienice
budzę nocną ciszę
otwierają się okna
jakaś baba wygląda
przestań się drzeć bo policja bije po garbie
twierdzą że leczą
więzienie...
było ciężko i zimno
mróz trzymał za mordę
postawili
koksowniki koło przystanków
ludzi grzali się czekając na autobus do pracy
paliłem papierosa
gdy jakś sierota życiowa wyjęła kieł...
twoje słowa
niosę w kieszeniach
w sercu zabrakło miejsca
na wspomnienia przy kawie
wyciągam nuty
gram melodię życia
ślizgam się po pięciolinii
fałszywy śpiew roztrzaskuje szklanki
cie...
obok połóż marzenia
przytul myśli na poduszkach
gdy w głowie pustka
najlepsza jest herbata z rumem
piją ją marynarze i żołnierze na poligonach świata
w morzu i na piachu herbata nie zamarza...
mówił do niej o półtonu niżej
szedł na trzy czwarte chwiejnym krokiem
tłumaczył że to ostatni raz
kieliszek przechylał i grał
nie będzie już palił i pił bo nie ma sił
w pięciolinii nie zmieści...
czasem mam kilka chwil spędzamy je razem
spędzam sen z powiek jak coś już powiesz
dbam o ciebie jesz z ręki jak piesek lub gołąbek głodny
karmisz mnie snami o tobie wiem wszystko
każdego rana...
słowa w dłoni zatrzymaj
serce bije kocha
bez ciebie ciężko
żyć się nie chce
napisz choć jeden list
w kilka słów zmieść uczucia
co u mnie czy zdrów
nie mogę tu być
powiem ci
że pęka...
kochał kobiety jak jakiś zwierz
o poranku gdy tylko jutrzenka oczka przetarła
dopadał konia i do niej gnał to chyba muszkieter
u boku wisiała szpada
świeciło się ostrze jak wielkanocna kiełbas...
twoje słowa są jak dotyk ust
czuję smak twoich warg
czasem jest ich brak
pustka wypełnia pokój nie ma cię tuż obok
puste krzesło
kawa wystygła czekała na ciebie
dzisiaj troszkę pomilczymy
cisza rozpruwa eter
w spodniach spokój
zimna mina dąsa się po kuchni
wśród garnków szuka ukojenia
wychodzę z siebie cholera bierze na barki
ze skóry robię skwa...
nieśmiertelni w sieci chaosu
w świecie złych pragnień
są dotykiem losu
żyją nieskończenie długo
takie ich przeznaczenie
nieśmiertelni niematerialni
zbudowani z innej materi
ludzie bar...
w niebie jest nagroda
dla ludzi dobrych o przezroczystch sumieniach
nie dla tych co w garniturach a ręce w kieszeniach
w krawatach do samej ziemi
stawiają kołnierze na przystankach
nie dla...
biegnij po polu
dogoń wiatr ciepły
rosa na trawie we włosach bazie
policzki dziewczęce jak pąki polnych maków
nadchodzi jesień
płynie
babie lato w powietrzu
słowa które nucis...
nieśmiertelni żyją wśród nas
w chaosie w świecie zła
wiecznie młodzi szukają prawdziwej drogi
jeśli w niebie kilka krzeseł
nie ma miejsca dla nas
nieśmiertelni idą ścieżką prawdy
wiara napę...
ścierasz kurz z moich powiek
wiatr na rzęsach gra
patrzysz w oczy zielone
mówią niewiele
głodny łagodnych spojrzeń
uśmiecham się
ściskasz dłoń i prowadzisz ścieżką labiryntu
łzy radości n...