kto podpowie jaką drogą iść
wąską czy nosić się szeroko
wiele dróg skrępowane dłonie
nie mogą dokonać wyboru
na rozdrożu znak przy znaku
rób tak jak robić mówią po cichu
w wielkim świecie n...
woda drąży kamień
cierpliwie nie marudzi
na barkach z krzyżem
podążam między ludzi
nowe wieści w plecaku z sercem
miłością kwitnę jak krzewy przydrożne
ociekam łzami jak kwiaty po burzy...
jeśli go szukasz w kościołach kapliczkach
nie znajdziesz w żadnej świątyni
masz serce zaproś go do siebie
niech się rozgości
on nie chce wiele
jeśli w tobie go nie ma
nie szukaj
jes...
skaleczony życiem błądzi w mroku
bez berła bez korony z kijem w dłoni
zagubiony w odmętach trzepot skrzydeł
motyle omijają go
chwil nie pamięta wcale
okryty płaszczem świata .kroczy nocą...
sam bóg prowadził go przez czas mroczny
wojny głód budował świat nie taki prosty
źli ludzie zniszczyli obraz boski
wśród uliczek pośrodku tłumu odnalazł go
powierzył nas w opiekę
gdy wolność...
pali wszystko zielem śmierdzi
jedzie na rowerze dziwnie skwierczy
śmiechem strzela w tych pod sklepem
jak się nie wy pieprzy wprost do rowu
biegnę pierwszy zielem śmierdzi
coś paliła dusz...
wychodzę na balkon palę skręta
nikt o mnie nic nie wie
nikt nie pamięta
patrzę na las brzozowy prawie zielony
wiosna w sukni kwiatowej
zwierzęta krzątają się w ukryciu
żyją chwilą nie my...
narodził się alkoholik
ssący pierś matuli
raczkuje teraz pije z kubeczka
dorasta w kieliszku wino
alkohole kolorowe wmawia sobie że są zdrowe
potem literatka płynie strumieniami czysta
i...
ciemnogrodzie skupiony w niewiedzy
za kilka drobnych ciche modły
za dnia grzeczny w nocy podły
pragniesz do nieba
nie tędy kręta droga
wyroki boskie nieodgadnięte
snujesz podstępy podstaw...
powiedz mi
że zostaniesz u mnie na noc
pragnę kilku chwil zapamiętać cię
w rozmowę w pleść cichy szept
z wiosną przyjdź
dotknij mnie że to nie sen
całe życie marzę o kobiecie
wymyślił...
kierat kręci się w tą samą stronę
koło fortuny toczy losem
bezbarwny świt budzi ptaki
a my spoceni w swoich łóżkach
robimy grzeczne dzieci
świat daje i odbiera
nocą krążą sowy wygłodnia...
na stole szklanka cichy brzęk
w butelkowe dno nabity jak ćwiek
niepełne szkło skroplone myśli
odchodzę w sen maniakalno psychodeliczny
obudzi wór problemów rosły jak dzień
ciężki wydłuż...
na barkach
dźwigam twój dotyk
królowo mroku bez korony
w ręku dusza mała
zgrabiała kosa
jak stary grzebień
wyczesuje słabych
kości okryte starym płaszczem mahoniowym
krzyż dnia ni...
spleciony dzień jak kosmyk włosów
dotykam delikatnie ułamka chwili
palcem przecieram stary zakurzony regał
składam myśli w ozdobione słowa
wiatr miesza liście na podwórku
jakby je gonił osłabł...
każdego dnia tak samo
myjesz się
ciało ubierasz
w różne niteczki skrawki szmatek
malujesz usta
jeszcze
jedna mała kawa
papieros odpalony żarzy
kocica okopcona
dymek okrywa przestrzeń...
odchodzisz z każdym dniem napotkanym
wybierasz się jak sójka za morze
wiem nic nie podzieli nas
przestań gadać mała daj znak
jeśli będziesz koło mnie
spróbuj powiedzieć kocham
spróbuj powie...