zajrzałem w głąb
mglistego oceanu
do miejsc
ukrytych przed światem
przeczytałem nekrologi
poległych marzeń
pogrzebanych nadziei
martwych miłości
otworzyłem księgę życia
dzieciństwo...
że jestem rozkojarzony
ale czy dziecko
trzymając w dłoni
wyśnioną zabawkę
może myśleć
o czymś innym
albo biedak
co wygrał w totolotka
lub łakomczuch
pałaszujący ulubione ciastko
gdy...
z dedykacją dla Marzeny
zanurzony w pachnącym bzie
niczym w twoich włosach
wędruję ścieżkami czasu
przez złotą jesień
kiedy oplatając miłością
jak nićmi babiego lata
przyleciałaś na skrz...
chodziła na prawo
chodziła na lewo
częstowała jabłkiem
choć nie była ewą
jeden tylko liznął
drugi posmakował
trzeci ściągnął ciuchy
i pal przygotował
lecz kiedy do majtek
dobierał się śm...
spoglądam za jaskółką
małą zwinną czarodziejką
zataczając koła
oddala się na południe
zabierając ze sobą moją tęsknotę
przysiadam na przystanku
tramwaje nadal nie kursują
ciężkie powietrz...
jak mam opisać piękno gór
wznoszących się dumnie
na granicy horyzontu
intensywną zieleń lasów
łączących się
u podnóża szczytów
ze złotymi polami rzepaków
łąki pełne dmuchawców
stokrotek j...
pełnia pobudza wyobraźnię
myśli niczym dzikie mustangi
galopują po prerii wspomnień
zanurzony jak w beczce miodu
delektuję się ich smakiem
widzę nabrzmiałe piersi
drżące pod dotykiem dłoni...
nie bądź taki
wyschnięty
trzeszczący
szorstki
jak krzak
tylko ciernie
czasem
mieszka daleko
czasem
wystarczy się schylić
ale trzeba wierzyć
uśmiechnij się
może odpowie
burzowe chmury
dziś przykryły niebo
będzie ulewa
nie daj Boże grad
moja tęsknota
jak wzburzona rzeka
falami miłości
opływa twój świat
mam wielkie pragnienie
porwać cię w odmęty
w wira...
człowiek bez miłości
jest jak wyschnięta studnia
niczego nie może ofiarować
nie zmyje trudów upalnego dnia
nie ugasi pragnienia nocą
jesteśmy twórcami świata
namalowanego ręką Boga
miło...
słońce radośnie złoci góry
dmuchawce bal swój zaczynają
w powietrzu wisi przedsmak lata
i bzy majowo rozkwitają
wróbel otrzepał skrzydła z rosy
dzięcioł pukaniem budzi drzewa
w taki poranek se...
jak górskie szczyty
zielone lasy
słoneczne polany
jak zapach maciejki
bzu i białej róży
jak pierwsze poziomki
i słodkie maliny
szemrzące strumienie
i błękitne morze
jak pieszczotę słońca...
tylko pocałunek
błądzi po wilgotnych wargach
niczym puch unoszony wiatrem
ręce bezradnie
poruszają palcami
w poszukiwaniu twoich dłoni
słońce skryło się
za zasłoną rozczarowania
to nie...
koniec kwietnia sprowadził lato
początek maja kwitnące bzy
rozkwitłaś razem z nimi
kolorami słońca i miłości
zapatrzona w niebo
skradłaś kawałek błękitu
który zagościł w twoich oczach
uśmiech...