w pustym domu
pusty talerzyk
dla samego siebie
postawiony dla tradycji
życzę sobie
i tobie gościu
we własnych ścianach
byś nigdy więcej
nie musiał się łamać
opłatkiem z samotnością
raz dwa trzy i...
abym mógł być galopem w dziki pęd koniczyny czterolistny uciekam
od konwulsji myśli i schizofrenii kłamstwa zakotwiczonej na trwałe
w porcie gdzie mewy zapomniały o wzlotach...
to uczucie nie musi umierać nie każdy wisielec ma nadzieję
na śmierć romeo i julia trzydzieści lat później
to niepewność kuriozalnie wypaczona przez czas
w prywatnym raju niezwykłości za trzy grosz...
lubię powracać z daleka
wtedy ptasia muzyka z życzeniami skrzydeł
początkiem karminowych pocałunków
nie ma końca
zapomniany dotyk jakże gorący ukradkiem
wdziera się pod skórę
doprowadzając zasty...
może właśnie
tak prosto w oczy
czas wypluć z siebie cierpkość
piór kiedy ptaki
nie chcą już ponad niebem
nienasycony błąkam się we mgle
daleko mi do drzew
ale o tym wiedziałaś od zawsze
nie...
dobre chęci to zbyt mało
w spektaklu o szmaragdowych ocaleniach
zasuszone otępienia na drodze do zatraceń
w reakcjach na lot balonem
pośród odgłosów nadziei
wciąż oczekujesz
a zmartwychwstania n...
przewrotność powszedniości
polega na tym że kaleczy nawet uśpione
marzenia gdzieś po drugiej stronie
nas wyrastające z prześwitów
blasku który usiłuje się przebić
przez warstwę skóry odpornej na...
kiedyś opowiem ci o nienapisanym wierszu
o nawróceniach poety
ubranego jedynie w kapelusz
wtedy zegary przestaną być złośliwe
spojrzysz na słowa innymi oczami
pełnymi szeptu i zrozumienia
bez...
zielony ogród w teatrze paranoi
koszerny zejdę ze spalonej sceny
rewolucja świateł nie wystarczy
może zdążę jeszcze na kwadrans miłości
w nowym oczekiwaniu na sen
kiedy maj zagra na skrzypcach...
ty która za mną chodzisz
by potwierdzić nieskończoność ust
każdą myślą zatopioną w wilgoci nocy
bezgranicznie krystaliczna
jesteś
jak czyste powietrze jakim oddycham
i jakiego trzymam się kurc...
kiedyś wiedziałem wszystko
o geometrii powrotów
szybowaniu ponad zapisami świadomości
i tobie nagiej mimo wszystko
z nutą optymizmu
grałem grzechy symfoniami
malowanymi w obrazach pożądania
w...
dobrze wiem kiedy kończy się niebo
nie musisz ciągle przypominać
o zakrętach pełnych chwil zwątpienia
gdzie wiatr i łączność
zerwane podczas burzy między nami
szukałem szczęścia ucieczkami
w ż...
powroty w igraszki miłości
tak bardzo bym chciał
wskrzesić chrabąszczowe maje
ze zgodą na remis
wpisaną w koszta jutrzni kochanków
odnaleźć brakujący wymiar
który wybacza wszystkie błędy
ogła...
zapatrzyłem się na mózg oddany do renowacji
w nowych chmurach stawiam pierwsze kroki
bez ciebie oszukując duszę
kochałem na całość teraz cierpię niedzielny dom
już nie wskrzesza przestał być prz...
siadamy do stołu
silikonowy
gdyby miał jeszcze znaczenie
nie trzeba byłoby sękaczy
aby przytulać swój smak
zbudowana ze słabościanu
krawędź żyje swoim życiem
nie daje oparcia
łokciom które j...
koronkowy niuniuś
który nigdy się nie oderwał
od matczynego cyca
postanowił szeptem
spisać ballady o drzewach
cichutko pytał liści
gdzie znaleźć święty spokój
tak aby nie zbudzić echa
i zła...
kapryśny drań
oczekuje na cudowne spotkanie
wyprostowany dumny zamyślony z domu
tworzy impresje z vademecum kompromisu
z facetami już tak jest
że ich dylematy
nie zawsze idą w parze z kwiatami...
zadowolony z siebie rotwajler
ma cztery łapy i... rękę
a ja jedynie marzenia
kiedy pomalowany na niebiesko
bez ręki wyolbrzymiam ciało
usiłując tobą dotknąć nieba
krzesła i taborety to zbyt ma...
co z tego że mróz
zimową porą
najlepszy sezon na papier
jeszcze tylko kulkopis
i ta która nim porusza
a postawię stopy
na stuprocentach celulozy
zostawiając linie papilarne
odciśnięte palcami...
o północy płomień scala
rozmawiamy wszystkimi częściami ciała
melancholijna podniosłość
ulatuje w zegar wraz z zawstydzoną kukułką
teraz jedynie porcje przyswajalne
dotyku który ma słuch absolu...