piękniejsze od maków są tylko twoje usta
mój azyl
doznania w tobie
uniesione na wysokość nocy
chodźmy do łóżka
tworzyć nasze małe laboratorium
gdzie rozpalając chemię do białości
wcieramy w s...
by jutro
nie było jedynie nieobecnym wczoraj
dwa przebiśniegi w podróży do nieba
zakwitły nową alternatywą wiosny
która wskrzesza na całość
zagubioną w cieniu strapień
przestrzeń niezapominajek...
nienasycony
błąkam się we mgle
kością w kość bliski grzechu
na pograniczu faulu
w sobie zatrzaskując twoje niebo
zanurzam usta ciałem w ciało
rozciągając ślady na podbrzuszu
byś końcem ujrzała...
kilka wersów przeciw nicości
piszę trzymając fason przed i po
uwięziony w płomieniu
z którego nie potrafię zrezygnować
światłocienie kradną blask
nieustępliwie malując na czarno
słowa wyszepta...
na górze olimp
u stóp wody co usypia słońce
za horyzontem przełamiemy się wiatrem
może jutro oszaleje morze
w podświadomości spienionych fal
wypłukując ślady na piasku
pozostawione szeptem pozor...
muśnięciem
nie oszukam pustych piedestałów
razem a osobno w pajęczynie bez tytułu
obrosłych marzeniami na wylot
przebitych sercem które jeszcze raz
pragnie na poważnie
wybaczać i grzeszyć od now...
zimowo-letni w palenisku marzeń
wskrzeszam popioły słów proforma
w kartki chwytając biel
uosobiony
tam gdzie nieznane obrazy nabierają imion
labirynty to moja specjalność
co mi tam
w odgłosac...
nie próbuj mówić
do mnie z daleka od siebie
niedosłownie blisko
nie wypowiadaj niczego co mogłoby zniszczyć
skoro wiesz że świat w naszych rękach
niedomykalny wróży drzwi
pełne okien kiedy wybór...
a dam żebyś wiedział
ja ewa jabłko tobie mój ty
miły spróbuj nie pożałujesz potem płynący
w chwilach wskrzeszeń kiedy otworzę
przed tobą wrota obyś tylko
węża miał a nie miał w kieszeni wtedy będ...
prywatnie jestem z autopsji
obserwuję
perwersyjnie zakochany nad wodą
budując naszą przystań przejdźmy na ty
jakaż duma jakaż siła wilgoć
jakaż bardzo bije od ciebie pomiędzy wersami
nogi słów k...
świąteczne zmysły z krzyżami w tle
z cyklu bo tak chce bóg
szklane dylematy w codziennym domu
pozostawione na chwilę pozornie
a to pech
płoną zielonym pełnym blasku
nowego drzewkiem przynależnym...
wyciągam dłoń
przeznaczone myśli zapisane pragnieniami
na kawałku pergaminu krzyczą o ogień
ustami spragnionymi spróbuj do mnie mówić
niezmęczona motylem o skrzydłach w kolorze
purpury rozpostar...
grudniową porą
w kawiarence na prowincji
melancholijna podniosłość
on trzyma ja za rękę
patrząc w oczy wyznaje
uwielbienie przenika przez skórę
ona nie bacząc na los wyśnionego
świata trzyma...
okrągłych stołów pełnych Was
na których Wigilia cały rok
trwa nie bacząc na kłody
pod stopami
piaskownicy pełnej piasku
szerokości gotowej na niemożliwe
drzwi w drzwi w kwestii spojrzenia
zielo...
naddźwiękowość na granicy powietrza i wody
to okno z widokiem na wyprzedzenie pociągu
który mknie po omacku w przeciwieństwo heppy end`u
całkiem nowych świtów nie da się jednak przegonić
ale zaw...
rozbici o fale
prognozami nie podlegającymi korektom
w przeciwieństwie do rozwagi
nie przeszkadzamy innym w pośpiechu
irracjonalni łapiemy słońce
w płuca zakazanymi obrazami
malując bezgraniczne...
dwudziesty panie janie jutro koniec świata
następnie święta bo być muszą a potem to się zobaczy
masz pan już choinkę
to ubieraj pan drzewko bo czasu mało
według majów przypada na grudzień
ale...