Dążenie do zdumienia
•
bez Twojej ręki
pójdę sam
do szczytu gwary
pomiędzy najohydniejszymi
portowymi tawernami
znajduję w Twoich oczach
dwie kule swojej głowy
z mojej pustej szyi
wytacza się krew
oddaliłaś telefonicznie
swój szczęśliwy pobyt
niczym mimochodem dążąc
do polany serc
pójdę sam
do szczytu gwary
pomiędzy najohydniejszymi
portowymi tawernami
znajduję w Twoich oczach
dwie kule swojej głowy
z mojej pustej szyi
wytacza się krew
oddaliłaś telefonicznie
swój szczęśliwy pobyt
niczym mimochodem dążąc
do polany serc