słoń
na klatce piersiowej siedzi mi słoń
oddechy nostalgii, na sercu dłoń
spuszczony wzrok wciąż szuka w podłodze punktu,
który wreszcie odpowie na ważne pytania.
jak być niewinną dziewczynką
i kobietą jednocześnie ?
jak nie zgubić się wśród szarych ludzi,
którzy nie śmią marzyć i śnić o utopii...
słoń siedzi, zejść nie chce
obrażony jest chyba na mnie wielce.
spogląda błagalnie, o spacer w chmurach prosi.
już nie mogę słoniu, czas minął, litości.
muzyka przepływa jak dreszcze po ciele
jak krew w żyłach
jak uczucie spełnienia.
a maleńkie płomyki świec tęsknią do siebie,
ciepła dodają zimnej przestrzeni pokoju.
mojemu miejscu intymnemu, własnemu.
jestem nutą, gwiazdą, wspomnieniem, zapachem.
inaczej nie umiem,
chodźmy słoniu zatem.
oddechy nostalgii, na sercu dłoń
spuszczony wzrok wciąż szuka w podłodze punktu,
który wreszcie odpowie na ważne pytania.
jak być niewinną dziewczynką
i kobietą jednocześnie ?
jak nie zgubić się wśród szarych ludzi,
którzy nie śmią marzyć i śnić o utopii...
słoń siedzi, zejść nie chce
obrażony jest chyba na mnie wielce.
spogląda błagalnie, o spacer w chmurach prosi.
już nie mogę słoniu, czas minął, litości.
muzyka przepływa jak dreszcze po ciele
jak krew w żyłach
jak uczucie spełnienia.
a maleńkie płomyki świec tęsknią do siebie,
ciepła dodają zimnej przestrzeni pokoju.
mojemu miejscu intymnemu, własnemu.
jestem nutą, gwiazdą, wspomnieniem, zapachem.
inaczej nie umiem,
chodźmy słoniu zatem.