Polowanie na wilki

kiedy polowań czas trąbki dźwięk zwiastuje

w salonach zbolała sączy się muzyka

a skrzypce płaczą i szarpią na przemian

gdy ona siedzi przy świetle księżyca



wie że z rąk ludzkich bestii wkrótce zginą

czerwień zabarwi biały śniegu puch

i skowyt ostatni tchnienie nagłej śmierci

z gardeł wydobędzie i po świecie popędzi



tak też purpurowe wino z kielicha wylane

barwi białe zęby trochę nazbyt ostre

w oczach jej srebrny odbija się księżyc

milczący śpiewem braci wilków pogrzeb



kiedyś ludzie wierzyli w wilkołaki

ze strachu szacunek dla wilków wynikał

teraz gdy słońce dzień nowy obwieści

zawisną zbrukane głupią nienawiścią



a ona siedzi w salonach przy skrzypcach

ostatni toast z księżycem wznosi

kim jest (?) właściwie przecież nie istnieje

bo nikt już nie wierzy w istnienie ludzi-wilków
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie