Ostatni okruszek

wycieńczony, zbieram okruszki

wstydu ze łzami

kradnę z piekarni dla Ciebie

najświeższy bochenek

moralności



dławisz się tym pokarmem ode mnie

plujesz nim, razem z krwią

i uderzasz w dobrze nastrojoną strunę

wstydu



rozpinasz warkocz, odkrywasz białą pierś

wspaniałą, teraz - Twoja dłoń tańczy z moją

w białych ramionach mąki



zabrałaś mi

ostatni okruszek wstydu
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie