Raj (Tylko ty)

zamknęłam oczy
nadsłuchiwałam
wbijane zęby kruszyły jabłka
spływające krople słodziły wargi
trucizna opadała
kroplami
wprost na przyległe
do podłogi nieba
chmury

czarniały
mury niedostępne upadłym aniołom
kuszenie
gdzieś echem jeszcze niesione
mdliło
nadmiarem niedopowiedzianego słowa
wlokąc potępionych dźwigało zwycięstwo
zostawiając porzuconą
koronę

wiatrem błękit Bóg poruszył
ogniem
zaczął palić robaczywe drzewostany
z mozołem włóczęgi szedł przodem
a za nim anioły w białej litanii
piórami zgarniały liście
tlących się jabłoni
zapach popiołu
w piołun zamieniony
wymazywał imiona
niedoszłego męża
dla
niedoszłej żony

tak znikał Raj
i testament
potępionych

wrota otwarte pozwoliły uciec
opaść z potopem
w niepewność ludzką
gdzie dzieci wygnane ślepną
wybierają
wolą
kolor piór

zbierając pestki
marzą o sadach
w którym wiosennym zapachem
roi się od pszczół
a nie skażonych kwiatów

przebudzona
nie poznaję Adama

czy on za mną spadł ?
2 3
42 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
powiem tak, temat ciężki cholera wie jak przejść no ale brnijmy dalej
tomek1972 12 lat temu
śpiewać każdy może :)
Livia 12 lat temu
zgadzam się- końcówka rozbraja :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie