O...

Humoreska
Był sobie pisarz
Człek dość młody
Uwielbiał pisać
Rymy i gnioty

Został pokochany
Przez samego Boga
Rozmawiali ze sobą
O poezji i lodach

Kłócili się czasem
Pełnymi zdaniami
Jak że mądrze
Walczyli słowami

Portal aż kipiał
Radością przejęty
Wiersz nowy jest
Będą lamenty

Jako niesłusznie
Pisarza oskarżą
Wirtualne duchy
Z pijacką twarzą

Lecz to nie szkodzi
Chłop z niego srogi
Obroni wersy
Widłami pogoni

Rozniesie wszystkich
W pył pytaniami
On jest najlepszy
Co nie? Kochani

Miał być morał
Jednak jest zbędny
Pisarstwo zeszło
Na dna odmęty
6 0
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie