00:11

obudziłem się
na krańcu galaktyki

nie ma tu dróg
ani ziemi
po której chodząc
siałbym wiatr
a wiatr
unosiłby drzewa
a z drzew
kapałyby liście
a liśćmi
malowałbym pejzaże

nie potrzeba nóg
odkąd nauczyłem się latać
zabierając ptakom skrzydła
popełniłem grzech
teraz patrzę
jak uczą się spadać
przeklinając grawitację
podziwiając anioły

płynie niebo słodko-słone

nie ma tu rzek
ani oceanów
na których fale płaszcząc
podziwiałbym zachody
a wschody
parzyłyby kawę
a kawę
donosiłbym ustom
a w zamian
w kobiecości toną

nie potrzeba rąk
pamiętam jak ślimaki
niosące domy
samotnym szlakiem
zaznaczały powroty
a koniec świata
nigdy za nimi nie nadążał
potykając się o ślady

mleczna droga
na zbitym lustrze ginie

nie ma tu ognia
ani lodu
w których bym mógł
płomienie hibernować jak listy
a listom
nadawać imiona
a imionom
adresy
a miejscami zamieszkania
wypełniać torby listonoszom

nie potrzeba tułowiu
komórka żyje
w niegłowiu
apetytem przetrwania
wytacza istnienie
w teorię bytu
by móc tylko się rozmnażać
przeczuciem kariokinezy

coś jeszcze pozostało
prócz myśli zawiniętych w głowie

nie ma tu mnie
ani mnie
jeszcze się nie obudziłem
o ile zasnąłem
a wczorajszy dzień
jutrzejszym
a jutro
powiem
a słowo to
nie potrzebne

kiedy człowiek budzi się
na krańcu galaktyki



sam
1 3
37 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
właśnie:} nie ma tu mnie, ani mnie
K
kokosanka 12 lat temu
nie czytałam wszystkich Twoich wierszy, ale z tych, które czytałam, ten poruszył mnie najbardziej, kojarzy mi się trochę z opowieścią o Małym Księciu, jest w nim tyle fantazji, i sen, i marzenia, i melancholia, i baśń i w ogóle wg mnie w tym utworze widać twój potencjał, czyta się go po prostu z zachwytem
tomek1972 12 lat temu
kokosanka, takiego komplementu to ja w życiu nie słyszałem, dziękuję , wszystkim dziękuję :}
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie