zazdrość.

Tęsknota
rozpływam się delikatnie
artystyczne dzieło przemocy
nie słyszę jęków konających
bicie mojego serca
umilkło zdławione

przez blade nadgarstki
przesiąkają niebieskie żyły
krew szepcze że od dzisiaj
nazywa się brown sugar
suka getta

brzydzę się lustra
czworokątnego oka boga plath
piekarnik jest dla mnie za mały
w piwnicy znajdą mnie szczury
muszę zostać

może pamiętasz
gdy byłeś dlamniemój
pieścisz ją przytulasz całujesz
a ja czuję tylko morderczą
zazdrość alkoholu
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie