Brama zamknięta

Okruchem Edenu jest człowiek

Na twarzy krew, cień i czasem śmiech

Czym się żywi pamięć?

Bo wciąż pamiętamy

Cztery rzeki, złoto Chawila

I Drzewa, Drzewa, Drzewa



Słowa to za mało, wyobraźnia za dużo

Człowiek zamkniętym wejściem do raju

I samą wyblakłą kalką



Miejsca tego już nie ma



Wystarczyła ''potrzeba'' i koniec

Siekiera przy smukłym pniu

Jak ciepło!

Metal w czarnych łzach jelenia

Jakie smaczne!

Ucieczka od dawnego przyjaciela



Potrzebą grzech ?

Ale byliśmy głodni i zziębnięci!
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie