Podarunek
Ofiaruję ci swój oddech ciągły, powtarzalny,
powód mego życia, więc nie banalny,
ofiaruję ci swój gorący pocałunek,
prawdziwej miłości bezwzględny warunek.
Ofiaruję ci swój wzrok, swoje spojrzenie,
byś ciągle widziała żeś moje marzenie,
ofiaruję ci serce gorące czerwone,
choć wiesz że już twoje i tobie przeznaczone.
Ofiaruję ci dusze nie Bogu lecz tobie,
mam tylko nadzieje, żeś nie z diabłem w zmowie
Ofiaruję to wszystko ofiaruję szczerze,
Przyjmij to proszę bo w naszą miłość mocno wierzę.
powód mego życia, więc nie banalny,
ofiaruję ci swój gorący pocałunek,
prawdziwej miłości bezwzględny warunek.
Ofiaruję ci swój wzrok, swoje spojrzenie,
byś ciągle widziała żeś moje marzenie,
ofiaruję ci serce gorące czerwone,
choć wiesz że już twoje i tobie przeznaczone.
Ofiaruję ci dusze nie Bogu lecz tobie,
mam tylko nadzieje, żeś nie z diabłem w zmowie
Ofiaruję to wszystko ofiaruję szczerze,
Przyjmij to proszę bo w naszą miłość mocno wierzę.
z kwiatów Holandii utkany
szlafrok w którym utonie
całkiem niezły posiłek jaki
konsumuję lubieżnie co wieczór
w ciepłych dekoracjach pokoju
przy świecach i przy koniaku
a nad sobą mam jej loki
tak tylko ona
jak jedwab
Ofiaruje mojej dziewczynie
wszystkie kwiaty Holandii
jeśli będzie trzeba ukradnę
w nocy przy księżycowej pełni
a potem wycisnę z nich soki
przyprawie kalifornijskim winem
i zanurzę się z moją dziewczyną
po kolana po pas po szyje
Lubie jej farbowane rzęsy,piegi i policzki blade
lubie kiedy miękko ląduje,ona zmysłowo na mojej twarzy
tak tylko ona
jak jedwab
Ofiaruje mojej dziewczynie
Holandii morskie owoce
wraz z nimi podejrzane przygody
bez pieniędzy dzikie podróże
skrawek wszystkich tajemnych wycieczek
sam w słowa ubieram doskonale
resztę stanowi moja dziewczyna
tylko ona
jest jak jedwab
Lubie jej farbowane rzęsy,piegi i policzki blade
lubię kiedy miękko ląduje,ona zmysłowo na mojej twarzy /2x