Pieśń o Hajawacie

Zielenieje gaj, a wata
Chmur bieleje, jak bawełna.
Modry jest karbunkuł nieba.
W moim czółnie jestem sam.
Jak ostrożny Hajawata
Wstecz wiosłuję koło Chełmna.
Mam w kieszeni pajdę chleba
I w kapciuchu tytoń mam.

Napcham fajkę pokojową
Trochę póżniej, teraz - nie trza.
Bo w zaroślach, czyli w trzcinie,
Gdzie mnie zawiódł dobry los,
Jak nalewkę muszkatową
Piję każdy łyk powietrza.
Lecz o szarej o godzinie
Tu wyzłocę mały stos.

Ten rozgoni strzępki zmierzchu
Niby księżycowa dróżka.
Gwiezdny deszcz, przynosząc świeżość
I derkacza głośny zew,
Cicho zgaśnie gdzieś na wierzchu...
Wreszcie zasnę obok brożka,
Pościeliwszy rdest i świerzop,
Pod opieką czujnych drzew.
7
87 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
urocze. poważnie. do Hajawaty daj odnośnik, nie wszyscy znają legendy Huronów:) w mym kajaku zamień na w moim kajaku, chyba że źle się będzie śpiewać:)
DARTANIAN 110 14 lat temu
Niekiepskie:-)
JKZ007 14 lat temu
Muszę powiedzieć, że zrobił na mnie wrażenie :) No niebieski karbunkuł , to chłopie do natychmiastowej resekcji bo znaczy,ze obok gronkowca i pałeczka ropy błękitnej. Pozdrawiam
qwasi 14 lat temu
Copelza , nie chciałbym kaleczyć rytm wiersza, dlatego raczej zamienię kajak na czółno. Co zaś tyczy Hajawaty, myślę, że w podręcznikach szkolnych są fragmenty Pieśni o Hajawacie autorstwa Henry Wadswortha Longfellow.JKZ007 O błękitnym karbunkule pisał jeszcze Sir Arthur Conan Doyle : http://www.google.pl/url?sa=tsource=webcd=1ved=... dziękuję
copelza 14 lat temu
pytałem się córki, druga gimnazjum. nie ma pojęcia. a ja pamiętam tylko z Sachema wieś Shawiatta. dodam tylko, że to H na początku w wymowie jest właściwie nieme, ale wyczuwalne przez takie tchnienie przed a :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie