Zabobon

Coś śmiesznego

Się dziś wydarzyło

Wstałem na lewą nogę-najpierw

Ręką przeżegnałem się lewą



Kot przebiegł mi drogę-czarny

Kokardki czerwonej

jak zwykle nie wiązałem

Sól wokół chleba rozsypałem



Lustro z brzękiem rozbiłem

przypadkiem wprawdzie

Budowa obok się wznosi,

pod drabiną przeszedłem



Przez próg się witałem ,żegnalem

Na końcu pomyślałem

Zabobon przynosi pecha

Położyłem się



Spalem

i

ponownie

wstałem



jak mogłem być takim

barannemm

chyba mnie porąbało
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie