Patrzyłam...
Patrzyłam jak spadają
gwiazdy ze szklanego nieba,
powoli blakną i dosięgają
codziennego chleba.
Patrzyłam jak się wznoszą
zwykli ludzie do zwykłego nieba,
by odetchnąć wiecznością,
bo tak trzeba.
Patrzyłam na to wszystko z boku
i się nie dziwiłam,
bo wszyscy byli obok,
a ja tylko śniłam.
gwiazdy ze szklanego nieba,
powoli blakną i dosięgają
codziennego chleba.
Patrzyłam jak się wznoszą
zwykli ludzie do zwykłego nieba,
by odetchnąć wiecznością,
bo tak trzeba.
Patrzyłam na to wszystko z boku
i się nie dziwiłam,
bo wszyscy byli obok,
a ja tylko śniłam.
7
5
87 odsłon
jak spadają gwiazdy ze szklanego nieba,
powoli blakną i ... sięgają
codziennego chleba.