spełnienie

Miłosne
stało się
okryci blaskiem jak dwa
zależne od siebie księżyce
zroszone uniesieniem

zmęczeni do krzty

zamknięci w uścisku na klucz
jak dwoiste drzwi do chaty
pokryte mchem i spękaną farbą

para nagich ciał
owładniętych rozkoszą
roznoszących echem pośród łąk
krzyki spełnienia

pochłonięty zapachem nagości
szepczę ci do ucha
drobne
niewinne świństewka
zaś ty

spoglądasz na mnie zamglonym
nieobecnym wzrokiem
znakiem wzrastającego pożądania

w obłędnym tańcu
lśniąc, sklejeni potem
rytmicznie drżąc nadeszła fala
chwila euforii i spełnienia

a ja
dyrygent
czytając nuty twych pośladków, piersi
słucham arii
pieśni aksamitnych ust

wznoszę batutę
by ostatnim gestem zakończyć koncert

pieśń na dwa głosy

by rozkosz rozlała się potokiem
niczym łzy szczęścia

a w nich my
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie