klasztor pancerny
Siedzimy w wagonie bezpiecznie
Bóg zamówiony
Zmiłowanie co stacja
Jego opieka niczym szara chmura
Strach o wielką nadzieję
Nad głowami podróżnych
Siostra żegna Kraków
...
Przestrzega mnie znakiem krzyża
Ból głowy poza snem mnie trzyma
Ból duszy na jawie śni
Mi się
Jedziemy patrząc wstydliwie na siebie
Miecz modlitwy przeciw ludziom
Różaniec z czarnych pereł
Sznur wisielca
Oczyszcza pamięć nękaną grzechem
Porzuconego życia
Zachrypnięte łono skute bólem zaniechania
Szczelnie ukryte pod habitem smutku
życie krąży po ukrzyżowanych żyłach
Jeszcze
Radość upuszczana w brud podłogi niespełnienia
Odżywa i rośnie grzesząc orgazmem
Spełnieniem zdobywa siebie
Zapomina siebie
Wysyła cierpienie do nieba
W monotonii głodu
W monotonii bólu
W omotaniu seksem
W oka mgnieniu
dreszczem
Deszczu
Umyka...
Bóg zamówiony
Zmiłowanie co stacja
Jego opieka niczym szara chmura
Strach o wielką nadzieję
Nad głowami podróżnych
Siostra żegna Kraków
...
Przestrzega mnie znakiem krzyża
Ból głowy poza snem mnie trzyma
Ból duszy na jawie śni
Mi się
Jedziemy patrząc wstydliwie na siebie
Miecz modlitwy przeciw ludziom
Różaniec z czarnych pereł
Sznur wisielca
Oczyszcza pamięć nękaną grzechem
Porzuconego życia
Zachrypnięte łono skute bólem zaniechania
Szczelnie ukryte pod habitem smutku
życie krąży po ukrzyżowanych żyłach
Jeszcze
Radość upuszczana w brud podłogi niespełnienia
Odżywa i rośnie grzesząc orgazmem
Spełnieniem zdobywa siebie
Zapomina siebie
Wysyła cierpienie do nieba
W monotonii głodu
W monotonii bólu
W omotaniu seksem
W oka mgnieniu
dreszczem
Deszczu
Umyka...
0
0
2 odsłon