„Śmiech Chochlików”
Chochliki złośliwe miecz wykuły ze stali
Chciały tym mieczem świat cały owładnąć
Lecz pośród czeluści ich czarnych umysłów
Trafił się chochlik, co sercem zabłysnął.
Zamierzony swój cel do życia wprowadzał
I zabrał cichaczem miecz, co by świat zgładził
Chochlik ten serce miał czyste i dobre
Więc zgiął w otchłani czeluściach zabity przez swoich.
Chodź go męczyli, dręczyli przez nocy trzysta
Nie zdradził sekretu, gdzie miecz ukryto.
Do dziś chochliki szukają go i biada by była
Jak go odnajdą to świata była by zagłada.
Chochliki złośliwe miecz wykuły ze stali
Chciały tym mieczem świat cały owładnąć
Lecz pośród czeluści ich czarnych umysłów
Trafił się chochlik, co sercem zabłysnął.
Zamierzony swój cel do życia wprowadzał
I zabrał cichaczem miecz, co by świat zgładził
Chochlik ten serce miał czyste i dobre
Więc zgiął w otchłani czeluściach zabity przez swoich.
Chodź go męczyli, dręczyli przez nocy trzysta
Nie zdradził sekretu, gdzie miecz ukryto.
Do dziś chochliki szukają go i biada by była
Jak go odnajdą to świata była by zagłada.
2
1
22 odsłon