wyobcowany
wlokę swoje ego po błocie
dożywotnia pokuta braku zainteresowania
wyżymam dłonie z deszczu
namokły jak namorzyny
w kałuży pod stołem
dogasa papieros
wieczór zaplamiony śniegiem
tłumaczy bełkot pijaka na język brajla
lub bawi się popsutą jarzeniówką
przebiegł kot
na szczęście
był czarny
dożywotnia pokuta braku zainteresowania
wyżymam dłonie z deszczu
namokły jak namorzyny
w kałuży pod stołem
dogasa papieros
wieczór zaplamiony śniegiem
tłumaczy bełkot pijaka na język brajla
lub bawi się popsutą jarzeniówką
przebiegł kot
na szczęście
był czarny
17
42
507 odsłon