wstydliwy

O sobie
podczas otwierania oczu
zlizuję resztkę nocy
zamawiam budzenie
kolejną grę wstępną

słońce ciekawskie jak teściowa
łóżko tylko z nazwy
chwieje się jak po paru wódkach

zaściełam przetartym szlafrokiem
okna z widokiem na biedronkę
w oparach różowego światła
znowu nie mam nic do ukrycia
10 14
192 odsłon

Komentarze (14)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
Znana mi perfekcja wiem znam Twoje Krzysiu zdanie na temat tej opinii wiersz świetny pod wieloma wzgledami sztuki.
pańcia 13 lat temu
świetne wersy. Ale wstydliwość na bok! :)
mkc47 13 lat temu
to z przekory :)
mkc47 13 lat temu
jak to się mówi, uderzam z partyzanta i owijam w watę cukrową :)
mkc47 13 lat temu
Duchu tylko proszę merytorycznie bo zaraz mnie zjadą na gołe kolano :))))
mkc47 13 lat temu
a dzięki Psańciuniu ,to też z przekory do....jak tam przyjaźń, kwitnie widzę :)))
duch44 13 lat temu
co mam mówic że bogactwo metafor ze wiersz stanowi jedna wielka przenosnie z tego Cie znam a co przejmujesz się tym jakby było czym Kr
gregorsko 13 lat temu
Ciekawe metafory częściej oczy otwieraj pozdrawiam :-)
mkc47 13 lat temu
dzięki Gregoś, oki jak nie będą zbyt zaropiałe :)))
mkc47 13 lat temu
też Cię lubię Saint :)
pańcia 13 lat temu
;-) ja też ;-)
wiosenka 13 lat temu
widzę,że co jakiś czas pojawiają się tutaj krytycy literaccy,co wszystko wiedzą lepiej po prostu cud miód i orzeszki ,a wiersz jak zwykle super ,pozdrawiam
A
ambrozja 13 lat temu
od czasu do czasu pojawia sie korektor krytyka
wiosenka 13 lat temu
jakoś nigdy nie okazywałam samozadowolenia,ale może ty wiesz lepiej,a może nawet podstawówki nie skończyłam
,pod górę miałam ]ale doceniam twoje rady,nawet chyba je rozumiem,,już cię lubię,pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie