w podzięce

Od siebie
coż z życia jak jezioro
nadal odbija zachmurzone niebo
idę zapatrzony
daję się przegonić każdej myśli
nie zrobię kariery błyszcząc jak Midas
zamieniam w złoto każdą chwilę
całując w usta piękną kobietę

niewiele już zostało chociaż
życie wciąż składa mi ofiarę
a wiatr każdego ranka
budzi nowe tęsknoty
9 2
66 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
w pierwszym zdaniu to jak nie za bardzo. jeśli, jeżeli, ostatecznie kiedy:) to jak sugeruje, że to życie jest jak jezioro, a nie o to biega:) jeszcze nie umarłem, jeszcze nie umarłem:)))
DARTANIAN 110 13 lat temu
Taki jakiś mało płynny ale przyjemnie się czyta:-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie