przed zmierzchem

Od siebie
słońce to dojrzała dynia
podpiera płot amarantową dłonią
tylko patrzeć znajomy wieczór przysiądzie
wypijemy nieśpiesznie mojito

pogadam jak z każdym
o wygasłych gwiazdach lub o sercu
na wysokim poziomie śpiewu

przez szyby patrzy deszcz
z chorobliwym uporem
ścieka nowo wybraną ścieżką

nikt tamtędy nie chodzi
czasami przystanie zamyślenie
pokiwa głową
10 4
92 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
słońce to żółty skurwiel :)))))
mkc47 13 lat temu
znam gorszych ,słońce to pikuś :)
gizela1 13 lat temu
ja też ---wampiry ---- krwiopijcy pijawki :)))))))))
mkc47 13 lat temu
nie ma wampirów gorszych od ludzi :))mam zapasik składników :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie