bezmyślnie

Od siebie
podzieliło nas światło
zastygłe w wosku Mojry

z dopalonej świecy
wykrzywione złudzenia

cień który się nie podniósł
zagrzebany w śniegu

minusowa temperatura
zawęża moje zmysły
do futrzanego kołnierza

prostą świadomość
odczuwania zimna
pozbawionych liści
drzew
11 24
297 odsłon

Komentarze (24)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
Mojry straszne są
mkc47 13 lat temu
a Ty ładniejsza ))))
gizela1 13 lat temu
wcale nie muszę ci się podobać ważne że mój pies mnie kocha
mkc47 13 lat temu
jak mu nie dasz kości to przestanie w odróżnieniu do mnie :))
gizela1 13 lat temu
a ty chcesz kość?
mkc47 13 lat temu
jak założę wymienniki :)))
kysiek002 13 lat temu
jak zwykle wiersz bardzo dobry, przynajmniej dla mnie:)
gizela1 13 lat temu
to co chcesz jak kości nie ?
mkc47 13 lat temu
Ciebie chcę jak nie jesteś zbyt twarda :))) Dzięki Kysiek :)
gizela1 13 lat temu
jestem łykowata jak fasolka szparagowa
mkc47 13 lat temu
fasolka jest miękka w takim razie musisz być bardzo stara skoro już łykowata :))))
gizela1 13 lat temu
stara i bardzo zgorzkniała jestem --robię sobie skarpetki na szydełku i szaliczek na zimę babcia mnie nauczyła
mkc47 13 lat temu
ja bym Cie odmłodził ale Ty nie chcesz :)
gizela1 13 lat temu
a jak się odmładza ?
mkc47 13 lat temu
całuję się wszystko aż do zaśnięcia :)
gizela1 13 lat temu
aż do zemdlenia?
mkc47 13 lat temu
nie uspania,toż napisałem
:)
gizela1 13 lat temu
na śpiocha?
mkc47 13 lat temu
no niech będzie ale nie o to mi chodziło
gizela1 13 lat temu
a w ubraniu czy bez ?
mkc47 13 lat temu
no wiesz mam całować Twoje sweterki i rękawiczki z włóczki...
gizela1 13 lat temu
po babci mam sweterki pachną naftaliną
gizela1 13 lat temu
w takim razie idę spać babcia mi pierzynę dała --muszę ją wypróbować pa pa pa
gizela1 13 lat temu
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie