Posklejanie

O sobie
posklejanie z byciem jakże niedorzecznym
bez ładu i składu niepoukładanym
staje się zagadką, sądem ostatecznym
albo sprawozdaniem z emocji wypranym

pogodzenie z faktem o bycia istocie
finezji przypadków w nurt rzeki rozlanych
niesie połamane, umazane w błocie
tępe kły dociekań istnień zakazanych

przypalane ogniem maski obojętne
nie zobaczysz na nich ni śladu zwątpienia
buntują się myśli z gazety wycięte
jak na złość spojrzeniom ślepym od patrzenia

bezwolnie zasypiam nie myśląc o niczym
snom stawiając czoła w gnuśnej Nibylandii
by jawą zadeptać w milczeniu panicznym
stopione z asfaltem ślady do Arkadii
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie