Bez pośpiechu

O życiu
świt mi nakreślił obraz
beztroskiej głębi oddechu
jutrzenka miła nad wyraz
śmiała się z mego pośpiechu

głupio mi było, stanąłem
i już się z wiatrem nie ścigam
i w geometriach przestrzeni
bezruch, stateczność odkrywam

dostojne gwizdy czajnika
kwiatów za słońcem wędrówkę
błogie sapanie poduszek
cicho brzęcząca lodówkę

mijam bezruchy, dostrzegam
widzę jak w formie istnieją
z umiarem i ze spokojem
na co dzień nam codziennieją
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
sapanie poduszek :)))))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie