Koszmar aktywisty

Egzystencjalne
jak nie zboczysz nie dosięgniesz
dostojnego króla ładu
zaplątany w swe nogawki
nie dołączysz do układu

za daleko echem wołasz
twoje szczęście skamieniało
gnije w słońcu na pustkowiu
niestrudzone czyjeś ciało

wolno kręci się nieboskłon
solonego śledzia woła
to pijany to marzyciel
gryzie farbę steru koła

właśnie waży się rozwaga
i poświęca się ofiara
szaleństwo w ramach pomocy
cierpliwi odbiorą w darach
2 3
42 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 12 lat temu
pisanie w (lub o...) drugiej osobie, we wierszu - jest niemile widziane ;p
merlin39 12 lat temu
a co ryty wziąłeś do siebie? wiersz nie zawiera nic obraźliwego. A poza tym dziwi mnie że są osoby na tym portalu dające tzw dobre rady stawiając się jakoby ponad resztą. Moim zdaniem panuje ( podobno) wolność słowa i jak nikogo nie ranię i nie obrażam to wolno mi pisać w każdej osobie choćby i w 4. Pozdrawiam
ryty 12 lat temu
kto jest bez winy... - itd. itp.;)
Zwracanie się w wierszu, do czytelnika, w drugiej osobie i wytykanie mu ...czegoś - nawet dwuznacznie i nie wprost - nosi znamiona połajanki, pouczania, kazania;) Wzbudza w nim poczucie winy - nawet w Bogu ducha winnym. Sprawia, że się nastrasza i traktuje autora jak kogoś z drugiej strony barykady. To nienajszczęśliwsza forma wyrazu, i z tego powodu rzadko używana - na szczęście.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie