Wieśniak i baba (1-2)
Wieśniak idąc poprzez pola zobaczył kobietę.
Uznał, że to przeznaczenie gdyż trzymał sztachetę.
Podbiegł szybko, rąbnął w plecy. Raz, drugi i trzeci.
I oznajmił jej w swej łasce: "Urodzisz mi dzieci".
Leżąc chciała coś powiedzieć - lecz zrezygnowała.
Doświadczona widać była. I za to jej chwała.
Wieśniak z góry nań popatrzył, ślinę w oset splunął.
To początek tej historii - Amor z nieba sfrunął.
Uznał, że to przeznaczenie gdyż trzymał sztachetę.
Podbiegł szybko, rąbnął w plecy. Raz, drugi i trzeci.
I oznajmił jej w swej łasce: "Urodzisz mi dzieci".
Leżąc chciała coś powiedzieć - lecz zrezygnowała.
Doświadczona widać była. I za to jej chwała.
Wieśniak z góry nań popatrzył, ślinę w oset splunął.
To początek tej historii - Amor z nieba sfrunął.
0
0
2 odsłon