Dobra czy zła?
Tęsknota - to jedyne, co mam,
Nadzieja - jedyne, czym trwam.
Miłość jest ślepa, głucha czasem też...
Ty prosisz ją o szczęście,
a ona daje morze słonych łez...
Bez zastanowienia rani i kłuje
Nie pyta, czy na to właśnie się zasługuje...
Dziwną sprawiedliwość wymierza sama.
Każdą radość odebrać potrafi - co do grama.
Lecz czasem jako grom złoty się pojawia
W serce, choćby najtwardsze - celnie trafia.
Do drzwi nie puka, lecz wchodzi
By człowiek tonąć mógł w namiętności powodzi.
A odchodząc, zawsze coś zostawia...
Czasem powraca mimo pożegnania.
Piękną jest, choć równie okrutną
Więc... jaką ma twarz: roześmianą czy smutną?
Nadzieja - jedyne, czym trwam.
Miłość jest ślepa, głucha czasem też...
Ty prosisz ją o szczęście,
a ona daje morze słonych łez...
Bez zastanowienia rani i kłuje
Nie pyta, czy na to właśnie się zasługuje...
Dziwną sprawiedliwość wymierza sama.
Każdą radość odebrać potrafi - co do grama.
Lecz czasem jako grom złoty się pojawia
W serce, choćby najtwardsze - celnie trafia.
Do drzwi nie puka, lecz wchodzi
By człowiek tonąć mógł w namiętności powodzi.
A odchodząc, zawsze coś zostawia...
Czasem powraca mimo pożegnania.
Piękną jest, choć równie okrutną
Więc... jaką ma twarz: roześmianą czy smutną?
0
0
2 odsłon