Anatomia rozstania

Miłosne
przychodziła tylko co drugi wieczór
zostawała tylko do północy

wierzył jej zachłannym dłoniom
i zadyszanym piersiom
zapamiętał każde przyrzeczenie
i kształt linii papilarnych
choć było ciemno
namiętnie błądził korytarzami jej ramion
nie chcąc być znalezionym

nie czuł więc że odchodzi
dalej z każdą nocą
wracając na coraz krócej
142 odsłon

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
bardzo ładne
llukas13 13 lat temu
dzięki:-)
gizela1 13 lat temu
ależ proszę mój Drogi
...ash 13 lat temu
zarówno w treści jak i formie utwór, który wydaje się bliski, jakby wyrwany ze wszystkich pamiętników. plus
...ash 13 lat temu
tylko ten tytuł....:)
llukas13 13 lat temu
dzięki:-) tytuł ma zwracać uwagę że pożegnał ją tylko dotykiem, nie naprawdę, kiedy zorientował się że odchodzi było już za późno
ania.kowalska 13 lat temu
Kochając, ślepo ufamy, ale każdy chyba tak ma. To jest dobry przykład, jak można napisać wiersz bez patosu, bez tzw przeze mnie kwiatków i motylków i pozostawić czytającemu dotyk poezji. Pozdrawiam.
JKZ007 13 lat temu
niezłe:)
pańcia 13 lat temu
lapidarnie podane, tak lubię
llukas13 13 lat temu
dzięki i pozdrawiam:-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie