Klatka
Ubrali Cię w garnitur poprawności
ciasno skrojony
stałeś się instrumentem
dysonansem samego siebie
Uwierzyłeś kamieniom
i obróciłeś się w zimny głaz
a przecież obiecałeś
grubą nicią wstydu i zaprzeczeń
zszyto twe usta
Odebrano Ci wyobraźnię
nie wierzysz już w nic
poznałeś prawdę
a przecież ostrzegałem
Uświadomiony i syty
sprawnie operujesz
pustymi hasłami
tak bardzo chciałeś
a teraz?
Obojętnie spoglądasz na świat
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
o nic już nie pytasz
mój Przyjacielu
ciasno skrojony
stałeś się instrumentem
dysonansem samego siebie
Uwierzyłeś kamieniom
i obróciłeś się w zimny głaz
a przecież obiecałeś
grubą nicią wstydu i zaprzeczeń
zszyto twe usta
Odebrano Ci wyobraźnię
nie wierzysz już w nic
poznałeś prawdę
a przecież ostrzegałem
Uświadomiony i syty
sprawnie operujesz
pustymi hasłami
tak bardzo chciałeś
a teraz?
Obojętnie spoglądasz na świat
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
o nic już nie pytasz
mój Przyjacielu
0
0
1 odsłon