my

Egzystencjalne
my stoimy z dziećmi na rękach
stoimy nocą i w dzień
my jesteśmy w ciągłej walce

ona spytała mnie
gdzie schowałeś wstyd
czy nie masz godności

my płaczemy gdy budzi nas strach
płaczemy o zmierzchu i o świcie
my jesteśmy produktem wybrakowanym

on krzyknął
kto da więcej
i zakrył oczy
rozsypał na głowę
garść popiołu

my nie mamy litości
umieramy w domach ze szkła
z otwartymi oczami
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie