Ja, Ty, On.

Słyszałeś może kiedyś głos człowieka pogrążonego w żalu i bólu?

Chciałeś mu pomóc?

I do tegowiedziałeś, że to wszystkiego przez Ciebie?

_ _ _ _



Płakałam do lustra w swoim pokoju, pierwszy raz i oby ostatni.

Pojawił się, żeby wnieść uśmiech na me usta.

Bo cierpie słowa padły od drugiego - kochanego.

_ _ _ _



Pogrążyłem nas w ciszy, stoicki na zewnątrz, wściekły we-wnątrz.

Me usta milczały, nie dawały nic od siebie.

To jego wina.
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie