wydaję się

że się wypaliłam
zgubiłam ogień
a przecież za szczęściem biegłam

stanęłam na moment
coś jednak jest nie tak
czegoś bez przerwy mi brakuje

czyżbym zaszyła swoje serce
już nie oddam go

to jest niemożliwe
stanęło
które przecież bez przerwy coś knuło
przeciwko rozumowi i spiskom

teraz nie czuje nic
zawisłam bezczynnie
i czuję jak to co było
powoli niknie
jak mam to teraz powstrzymać?

nie chcę w tym stanie się zatrzymywać ani na krok
czuję się z tym całkiem bezsilna
za każdy swój upadek

winna
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie