WIECZORNY AUTOPORTRET

już wieczorna toaleta
zapatrzyłam się w swe odbicie

moje usta uśmiechnęły się lekko
zalśniły, poruszyły się loczki
ręcznik ześlizgnął się
po ramionach, piersiach, biodrach

ha! przyuważyłam drapieżnika
parę oczu w szczelinie drzwi

trzepot powiek
pewny uśmiech
dla ciebie

ręcznik niczym ażurowe poncho
- na podłodze

gestem zaprosiłam cię na ten dywan

rajski zapach namiętności
wydobyty bez trudu
za najskrytszego zakamarka
ulatniał się tam bez końca

już nie zaglądałam w lustro
by siebie podziwiać

widziałam się w twoim dotyku
04.12.2013r.
0 6
62 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
właśnie widziałam się w twoim dotyku a czemu nie widzisz się w jego dotyku ?
tomek1972 12 lat temu
:}
K
kokosanka 12 lat temu
Tomek, to jest wiersz,a nie rzeczywistość, często opieramy się na swoich emocjach, przeżyciach, ale to nie jest opis konkretnej sytuacji
K
kokosanka 12 lat temu
zresztą sam to wiesz, widać to po twoich tekstach, nie bierz wszystkiego tak dosłownie
K
kokosanka 12 lat temu
Eforo, infantylizmu krzta czasem też jest potrzebna, mam nadzieję,że nie przesadziłam
tomek1972 12 lat temu
w moich zawsze jest 50% prawdy
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie