Rozsypane iskierki

Od siebie
Rozsypałam kiedyś pogrzebaczem
łaziły po podłodze
jak maleńkie robaczki świętojańskie
i miały nawet nóżki

Kiedy były już blisko domu
umierały chore
jak wyjęte z wody śnięte ryby
prosiły, żeby je wrócić do ognia

Ale były tak piękne,
że oniemiała przyglądałam się tylko
jak mienią się złotem
i powoli gasną...
28.12.2013r.
1 4
47 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
niepotrzebnie tytuł zdradza treść :} i na drugi raz uważaj żeby nie podpalić chaty, szkoda by było
olo78 12 lat temu
Hmm Ten wiersz nawiązuje do mojego Nazwiska :-) za to plus
K
kokosanka 12 lat temu
Tomek, myślisz, że bez tego tytułu w ogóle wiadomo byłoby o co chodzi? A przy paleniu uważam, nie ma obawy
K
kokosanka 12 lat temu
olo, zaciekawiłeś mnie, dzięki w każdym razie
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie