'Na żywo'

O życiu
z białych płatek kwiatów czerwonych
pani do pana ścieżkę tkała
bez znajomości osoby

pan na nią nawet nie spojrzał
inną ścieżkę wybrał
sam kwiaty rozdawał
***
z serca pani zasmucona
martwi się staropańeństwem
choć gołąbek słodko gruchał

tekstu nie zrozumiała
melodii tym bardziej
dźwięków tworzonych
***
pan z Kobydłowa jeździł do Złotkowa
po drodze wszystkie panny zaliczał
na bujną czuprynę niczym lew

z namiętności wszystkie za nim szalały
z wiekiem jednej się poddał bez aluzji
jak pierwszy słońca błysk

z pragnienia wyłysiał na czubku głowy
pózniej skronie zakola dostały
teraz rzadna go niechce
***
na łyse konie nikt nie leci
choć łeb się marwi
nie od parady

łepek może wróci do pani
a może pani wyśle pana do bani

zawsze mróz przyjdzie na psa
bo nie jednemu na imię Łysek
6 1
42 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
jakie śmieszne :))))))))))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie